ŚPIEWNIK
Artykuły
ARTYKUŁY
Z dziedziny kultury muzycznej które mają pomóc w wyrobieniu smaku estetycznego i wzbudzeniu zainteresowań muzyką artystyczną:
Kluczowym pojęciem występującym w definicjach ekumenizmu jest „jedność”. Najczęściej, pod pojęciem ekumenizm rozumie się naukę i działalność (ruch) zmierzającą do przywrócenia jedności chrześcijan w jednym Kościele Jezusa Chrystusa. Żadnego muzyka nie trzeba przekonywać, iż wspólne wykonywanie jakiegoś dzieła muzycznego znakomicie jednoczy wykonawców zarówno emocjonalnie jak i w jakimś wymiarze także duchowo. W sposób szczególny to zjednoczenie występuje w jednogłosowym śpiewie tych samych treści, zawartych w tekście pieśni. Więcej…
Po raz kolejny i zapewne nie ostatni, staję przed Państwem w związku z nowym, XLI wydaniem Śpiewnika kościelnego ks. Jana Siedleckiego. Tym razem chciałbym podzielić się wielką radością, a mianowicie faktem zatwierdzenia tego śpiewnika przez 372. Konferencję Plenarną Episkopatu Polski, jako ogólnopolskiego śpiewnika liturgicznego. Droga do tego zatwierdzenia była dość długa. 140 lat temu ukazało się pierwsze wydanie w wersji bez nut. Bardziej popularną stała się jednak wydana w 1878 r. wersja z nutami. Więcej…
Sam temat rozdziału, a także całej książki, budzi we mnie mieszane uczucia. Zachęca bowiem do różnicowania języka oraz form modlitwy w czasie Mszy Świętej w zależności od wieku, a także dojrzałości człowieka. Skoro bowiem mówimy o mszach z udziałem dzieci, to może warto pomyśleć o mszach z udziałem młodzieży, studentów, dorosłych, starszych. Głębsza refleksja wzbudzi w niejednym umyśle dalsze przemyślenia. Przecież dzieci przedszkolne nie są równe w dojrzałości dzieciom szkolnym. Młodzież gimnazjalna różni się od tej z liceum. Studenci należą do różnych grup o odrębnej wrażliwości i odmiennych potrzebach. Więcej…
Zwykliśmy traktować Śpiewnik kościelny ks. Jana Siedleckiego jako jeden, ukazujący się od 140 lat śpiewnik. Mocy takiemu podejściu dodaje podkreślanie jednego autora, nie żyjącego od 114 lat, a jednak wciąż „wydającego” swój śpiewnik. Od lat postuluję na różnych forach, by traktować autorstwo ks. Jana Siedleckiego jako symboliczne, nawet jako część tytułu. Poszczególne redakcje wnoszą bowiem tak wiele do kolejnych wydań, iż na potrzeby codziennego użytku używam czasem skrótów myślowych typu „wydanie jubileuszowe”, „wydanie ks. Michalca” albo „wydanie ks. Sinki”. Z wydaniami ks. Wendelina Świerczka CM jest sprawa bardziej złożona. Więcej…
Celem niniejszej pracy jest ukazanie zarysu zagadnień związanych z obecnością polskiej pieśni w liturgii Kościoła. Nie da się jednak ukazać pełnego obrazu ograniczając się tylko do samej pieśni, stąd mowa o szerszym pojęciu, czyli śpiewach. Kościół w Polsce jest częścią Kościoła powszechnego, dobrze jest zatem patrzeć nań w kontekście kształtowania się liturgii w Kościele katolickim w ogóle. Stąd, pomimo wyraźnego ukierunkowania pracy na pieśń religijną w liturgii Kościoła w Polsce, szersze traktowanie zagadnienia. Więcej…
XLI wydanie Śpiewnika kościelnego ks. Jana Siedleckiego nie jest pierwszą publikacją z nutami, nad którą pracowałem, ale jest niewątpliwie najważniejszą. Przygotowania do tego odpowiedzialnego zadania rozpocząłem od uzupełnienia zbiorów śpiewników w bibliotece Zgromadzenia Księży Misjonarzy na Stradomiu, gromadzonych poprzednio przez wielu misjonarzy, m.in. przez ks. Pawła Rzymskiego, ks. Michała Marcina Mioduszewskiego, ks. Jana Siedleckiego, ks. Wendelina Świerczka i ks. Karola Mrowca. Dokonałem zakupu śpiewników, które ukazały się w ostatniej dekadzie, oraz gruntownie się z nimi zapoznałem. Więcej…
Wendelin Jan Świerczek urodził się 16 stycznia 1888 r. w miejscowości Żytna koło Rybnika. Był synem Jakuba i Franciszki z domu Świdergoł, piątym dzieckiem z dziesięciorga rodzeństwa. Rodzice byli rolnikami, ojciec przez wiele lat był wójtem. Do szkoły powszechnej Wendelin przez rok uczęszczał w Pstrążnej, dalsze 7 lat w Żytnej. Więcej…
Karol Mrowiec urodził się 24 października 1919 r. o godzinie 6.30 rano w Rudzie (Śląskiej), w powiecie świętochłowickim, w województwie śląskim, w diecezji katowickiej, jako najmłodszy z pięciorga rodzeństwa. Jego ojciec miał na imię Teodor, urodził się 4 kwietnia 1879 r. w Kreuzenort, Kreis Ratibor (w Krzyżanowicach, w powiecie raciborskim). Był synem Johanna Mrowietza z Krzyżanowic, z zawodu wypalacza cegieł, oraz matki Kathariny z domu Latton. Więcej…
W 1956 r. został zaangażowany na stanowisko adiunkta w powstającej Katedrze Muzyki Kościelnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jako współorganizator nowej placówki wyjechał na dwa miesiące do Rzymu, w celu zapoznania się ze strukturą Papieskiego Instytutu Muzyki Kościelnej, obowiązującym tam programem i reprezentowanym poziomem naukowym. W 1959 r. uzyskał na KUL tytuł doktora, na podstawie pracy: Polska pieśń kościelna w opracowaniu kompozytorów polskich XIX wieku, pisanej pod kierunkiem ks. Hieronima Feichta. Więcej…
W lutym 2015 r. ukazało się XLI wydanie Śpiewnika kościelnego ks. Jana Siedleckiego pod nową redakcją. Prace nad tym wydaniem omówiłem na zjeździe w ubiegłym roku. Można o tym także przeczytać w roczniku Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kościelnych „Musica Ecclesiastica” oraz na stronie internetowej śpiewnika. W kontekście nowego wydania śpiewnika ks. Jana Siedleckiego powraca temat potrzeby nowego śpiewnika liturgicznego o charakterze ogólnopolskim. Więcej…
Redaktorzy śpiewników, chcąc ustalić autorstwo tekstów lub melodii pieśni kościelnych, spotykają się z wieloma problemami. Sięgająca średniowiecza tradycja tworzenia sztuki jedynie dla chwały Boga, w wielu przypadkach uniemożliwia poznanie tożsamości jej twórców. Można się zastanawiać, po co szukać autorów, skoro oni dobrowolnie ukryli swoje imiona i nazwiska? Jednak nie zawsze jest to takie oczywiste, że anonimowość była zamierzona. Więcej…
Na początku trzeba podkreślić, że wąskie ramy tego artykułu nie pozwalają wyczerpująco ukazać dziejów polskiej pieśni kościelnej. Przyjmijmy, że treścią artykułu będzie zarys dziejów jednogłosowej polskiej pieśni kościelnej. Polskiej, czyli takiej, która powstała na terenie naszego kraju bez względu na różnice granic na przestrzeni 1000 lat jego istnienia oraz takiej, która powstała w języku polskim. Rozległym bowiem zagadnieniem są np. powstałe w Polsce śpiewy ku czci św. Stanisława, św. Jadwigi, św. Wojciecha (sekwencje, hymny) w języku łacińskim. Więcej…
Podczas 372 Plenarnej Konferencji Episkopatu Polski XLI wydanie Śpiewnika kościelnego ks. Jana Siedleckiego pod moją redakcją uzyskało zatwierdzenie jako ogólnopolski śpiewnik. Taką informację przesłał mi przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ks. bp Adam Bałabuch. Czuję się więc zobowiązany odpowiedzieć na niektóre zarzuty stawiane przez Recenzenta w drugim numerze „Liturgia Sacra” z 2015 r. Więcej…
Poszukiwanie początków nabożeństwa majowego należy rozpocząć od wyjaśnienia, czego szukamy. Wielu badaczy sprzecza się między sobą o blisko 1300 lat historii. Czym innym jest oddawanie kultu Maryi w wiosennym miesiącu (ok. V w.), czym innym powstanie struktury nabożeństwa majowego (XVIII w.), czym innym zaś dzieje Litanii loretańskiej (XII/XVI w.). Nawet dzisiaj istota tego nabożeństwa leży w śpiewach na cześć Maryi, nie zaś w takiej czy innej strukturze. Wszak w wielu miejscach spotykamy ludzi gromadzących się na majówce przy kapliczkach, przydrożnych krzyżach, by śpiewać pieśni ku czci Maryi oraz Litanię loretańską. Więcej…
Wielu uczestników Gorzkich żali, zwłaszcza tych, którzy rozumieją znaki nutowe, doznaje zdziwienia, gdy otwierają współczesne śpiewniki i nie odnajdują w nich melodii, śpiewanych w rodzinnych parafiach, zapisanych w pamięci pokoleń. Istnieje bowiem spora rozbieżność między wersją Gorzkich żali obowiązującą w polskim Kościele, zamieszczoną np. w Śpiewniku liturgicznym z 1991, czy współczesnym wydaniu Śpiewnika Kościelnego – ks. Jana Siedleckiego, a wersjami śpiewanymi w naszych kościołach. Więcej…
Pieśń jest nieodłączną towarzyszką ludzkiego życia, jest świadectwem wewnętrznego przeżywania rzeczywistości, na którą składają się różne czynniki, wchodzące w skład egzystencji człowieka. Jest odzwierciedleniem wrażliwości, subtelnej myśli, twórczych zdolności. Bardzo czule reaguje na dobre i złe chwile danej społeczności. Więcej…
Z pozoru określenie miłosierna miłość brzmi jak pleonazm, czyli znaczeniowy nadmiar, błąd logiczno-językowy, w którym jedna część wypowiedzi zawiera te same treści, które występują w drugiej części. Z drugiej strony użycie samego słowa caritas dla określenia specyfiki miłości, o której tu mowa, przywołuje nam na myśl najpierw organizację charytatywną o tej nazwie, „wielkanocne chlebki” i „wigilijne świeczki”, które stały się nieodłącznym elementem najważniejszych świąt chrześcijaństwa w Polsce. Więcej…
14 maja minęło 50 lat obowiązywania posoborowej instrukcji Musicam sacram. W środowisku muzyków kościelnych wyczuć można oczekiwanie na nowy dokument tej rangi. Czytając jednak szczegółowe zapisy instrukcji Musicam sacram nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż wiele z zaleceń albo nie zostało jeszcze wprowadzonych, albo zostało opacznie zrozumianych. Problem ten poniekąd ilustruje temat śpiewu wiernych w liturgii, czyli jeden z tematów instrukcji Musicam sacram, którym zajmę się w tym referacie. Więcej…
Kiedy słuchamy chorału gregoriańskiego, czy utwórów takich kompozytorów jak Hildegarda z Bingen, Thomas Tallis, Thomás Luis de Vittoria, Jan Sebastian Bach, Wolfgang Amadeusz Mozart, Anton Bruckner, Olivier Messiaen, Arvo Pärt, może się zdarzyć, iż doświadczymy szczególnego dotknięcia w sferze ducha. By to nastąpiło niekoniecznie musimy słuchać, czy wykonywać muzykę religijną, choć wydaje się, że ten rodzaj twórczości muzycznej jest tu uprzywilejowany. Podobnie jak piękny pejzaż może w nas pobudzić głębokie poruszenie ducha, często większe niż niejeden wizerunek świętego, czy przedstawienie biblijnej sceny. Więcej…
W wielu dokumentach, Kościół zachęca wiernych świeckich do wspólnej modlitwy nieszpornej, zwłaszcza w niedziele, uroczystości i święta. Wspominając jedynie w tym artykule o encyklikach Piusa XII Mediator Dei (nr 82, nr 85), Musicam sacram (nr 45), konstytucji Pawła VI Laudis canticum (nr 1, nr 8), Katechizmie Kościoła Katolickiego (nr 1175), przytoczmy fragment najważniejszego w tym temacie dokumentu, owocu II Soboru Watykańskiego, czyli konstytucji Sacrosanctum Concilium. Więcej…
Rozpoczyna się jeden z trzech miesięcy w polskiej tradycji poświęconych Maryi (maj, sierpień, październik). W naszym piśmie nie może więc zabraknąć tekstu poświęconego Matce Najświętszej. Nie brakuje też dodatkowych powodów dla takiej tematyki artykułu. W 2017 r. bowiem obchodziliśmy 100-lecie objawień w Fatimie, które rozpoczęły się 13 maja 1917 r., a zakończyły w październiku. W czerwcu zaś obchodziliśmy 150-lecie koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy, którego kult wraz z nowenną tak bardzo rozpowszechnił się w polskich parafiach. Więcej…
Pozytywne aspekty piosenki religijnej: spełnia rolę katechetyczną – oczywiście wtedy, gdy tekst oparty jest na Ewangelii i myśli teologicznej; uczy modlitwy wspólnej, radosnej, śpiewanej (jednak tylko wtedy, gdy melodia do takiej modlitwy nastraja); poprzez śpiewanie w czasie wycieczek, przy ognisku, na spotkaniach towarzyskich, biwakach uświadamia zwłaszcza ludziom młodym fakt, że chrześcijaninem jest się nie tylko podczas liturgii w kościele, ale także poza świątynią. Więcej…
Repertuar muzyczno-kościelny w języku polskim po II Soborze Watykańskim rozwijał się „nierównomiernie” w różnych obszarach duszpasterstwa liturgicznego i pozaliturgicznego. Obszarem zaniedbanym jest tu bez wątpienia celebracja sakramentu małżeństwa. Jakich przyczyn tego stanu Ksiądz się dopatruje? Więcej…
Dla uzyskania pełnego obrazu poruszonego w temacie zagadnienia, najpierw koniecznym wydaje się – przynajmniej pobieżnie – nakreślić historyczne tło. Zanim bowiem powstał instytut na Stradomiu, misjonarze w Polsce mieli już bogate tradycje muzyczne, które niewątpliwie wpłynęły na podejście do tego przedmiotu w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy (ITKM) w XX w. Więcej...
Czy muzyka, która od początków chrześcijaństwa towarzyszy liturgii, stanowi jedynie piękny dodatek do niej czy też jest jej nieodłączną częścią? – Z całą mocą należy podkreślić, iż muzyka jest integralną częścią liturgii. Nie jest żadnym dodatkiem, żadną ozdobą, ornamentem, kaprysem, ale sama jest częścią kultu oddawanego Bogu. Więcej...
W 2015 roku przypada 70. rocznica śmierci Kazimierza Garbusińskiego (1883–1945), ważnej postaci muzycznego życia Krakowa w okresie międzywojennym. Kazimierz Garbusiński urodził się 25 lutego 1883 roku w Opatowcu w ziemi kieleckiej. Pierwsze wiadomości o muzyce zdobywał u swego brata Piotra. Następnie udał się do Warszawy, gdzie był uczniem Zygmunta Noskowskiego (1903–1904). W latach 1904–1908 studiował muzykę kościelną w Konserwatorium Towarzystwa Muzycznego u Władysława Żeleńskiego (1904–1908). Żeleński uczył go gry na organach, fortepianie, a następnie także kompozycji. Więcej...
Nie będzie to z mojej strony nadużyciem jeśli powiem, iż misjonarze św. Wincentego a Paulo mogą w tym budynku czuć się dobrze, gdyż przez całą jego historię byli w nim obecni. Już w 1931 r., czyli w roku zakończenia prac budowlanych, zaprojektowanego przez Józefa Pokutyńskiego Domu Katolickiego – chór kleryków stradomskich śpiewał tu przy akompaniamencie orkiestry symfonicznej podczas inauguracji Wszechpolskiego Kongresu Muzyki Religijnej. W komitecie honorowym kongresu znalazł się misjonarz ks. Konstanty Michalski pełniący wówczas funkcję rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego; dalej – wśród organizatorów byli misjonarscy księża: Leon Świerczek, Hieronim Feicht i Wendelin Świerczek. Więcej...
150 rocznica objawień Najświętszej Maryi Panny w Lourdes zachęca do przyjrzenia się pieśniom, które od ponad 100 lat towarzyszą polskiemu narodowi w oddawaniu czci Niepokalanej. Są to przede wszystkim dwie pieśni: Po górach, dolinach oraz Anielską pieśń dzwon grał. Obydwa utwory mają swe źródła w twórczości francuskiej, zaś na grunt polski przenieśli je misjonarze św. Wincentego a Paulo. Jednak im więcej czasu upływa od momentu powstania tych pieśni, tym mniej o nich wiemy. Warto więc, przy okazji powrotu do zdarzeń z Groty Massabielskiej, poszukać początków, śpiewanych w Polsce, obszernych opowiadań o zdarzeniach w Lourdes, czyli poszukać źródeł pieśni. Więcej...
Muzyka liturgiczna powinna być święta, piękna i powszechna. W (IP) czytamy: Muzyka kościelna powinna w najwyższym stopniu posiadać cechy właściwe liturgii, a mianowicie: świętość i piękność formy, z których wynika koniecznie inna jej cecha, powszechność. Powinna być świętą, a więc wykluczać wszelką świeckość – tłumaczy papież – nie tylko w samej sobie, ale też i w sposobie, w jaki zostaje przez wykonawców oddaną. Więcej...
Wincenty zainicjował cztery formy kształcenia duchowieństwa: ćwiczenia duchowne przed święceniami, konferencje wtorkowe, seminaria oraz rekolekcje dla kapłanów. Jak czytamy w biografiach – sam umiał dobrze śpiewać oraz przywiązywał ogromną wagę do muzycznej edukacji alumnów. W pewnym sensie stawiał ją nawet na równi z formacją intelektualną w dziedzinach teologicznych. Umiejętność śpiewania Wincenty stawiał obok pobożności, „średniej nauki”, znajomości obrzędów kościelnych, umiejętności katechizowania i głoszenia kazań. Zależało mu więc na praktycznym wykształceniu duchownych. Możliwe, że Wincenty zauważał zależność między umiejętnościami muzycznymi a efektywnością w przekazie słowa mówionego, skoro mówił o nich razem. Więcej...
Charyzmat Zgromadzenia Księży Misjonarzy zawarty w haśle Evangelizare pauperibus misit me realizowany był przede wszystkim poprzez głoszenie misji ludziom ubogim oraz kształcenie duchowieństwa. Realizacji tych celów w Polsce, od samych początków towarzyszyło wykorzystanie sztuki muzycznej jako skutecznego narzędzia ewangelizacyjnego. Więcej...
To przykre, że pieśń, która w zamyśle Twórcy miała być pieśnią jednoczącą (ekumeniczną), jest obecnie przedmiotem sporych podziałów, przede wszystkim wśród muzyków kościelnych. Ostatnio kilka razy zapytano mnie, jak powinno się prawidłowo wykonywać pieśń ks. prof. Stanisława Ziemiańskiego SJ pt. Jeden chleb. Pewnie najprościej byłoby zapytać o to czcigodnego Autora, ale obawiam się, iż Jego odpowiedź może okazać się nie do końca satysfakcjonująca kogokolwiek. A to z powodów, które za chwilę przedstawię. Więcej...
Jednym z elementów tworzących niepowtarzalny klimat ślubów jest niewątpliwie muzyka. Celowo użyłem tu niefortunnego słowa „klimat”, równie dobrze mógłbym użyć słowa „atmosfera”. Niestety, wiele osób świeckich oraz duchownych, wciąż muzykę traktuje jako element dekoracyjny, niczym konfetti, kwiatki w butonierce, bukiet panny młodej, ramka obrazu… Więcej...